Ostatni rajd rowerowy kończący sezon jesienny w Szkole Podstawowej w Soninie
8 października kilkunastu uczniów klas siódmych ze Szkoły Podstawowej w Soninie wzięło udział w ostatnim w tym roku rajdzie rowerowym, zorganizowanym pod patronatem Uczniowskiego Klubu Sportowego „Soninianka” Sonina. Celem wyprawy była malowniczo położona żwirownia w Czarnej.
Rajd rozpoczął się od wspólnego spotkania przed budynkiem szkoły, podczas którego uczestnicy zostali zapoznani z planem trasy, zasadami bezpieczeństwa oraz głównymi celami wyjazdu. Po krótkiej odprawie i sprawdzeniu sprzętu, w promieniach jesiennego słońca wyruszyliśmy w trasę.
Pierwszy etap prowadził przez okolice łańcuckiej bażantarni, gdzie uczniowie mieli okazję podziwiać bogactwo przyrody i urok złotej polskiej jesieni. Następnie, przemierzając spokojne ulice Łańcuta i Kątów Łańcuckich, dotarliśmy do ścieżki rowerowej biegnącej wzdłuż miejscowości Czarna. Trasa wiodła przez dolinę rzeki Wisłok, której krajobraz zachwycał różnorodnością drzewostanu i jesienną paletą barw.
Po kilkunastu kilometrach jazdy dotarliśmy do żwirowni – miejsca docelowego naszego rajdu. Chłopcy, będący miłośnikami wędkowania, z entuzjazmem zabrali się za przygotowanie zanęty i rozpoczęli połów. Choć tym razem nie udało się złowić większego okazu, sam pobyt nad wodą dostarczył uczestnikom wielu pozytywnych emocji i chwil relaksu. W międzyczasie obserwowaliśmy doświadczonych wędkarzy z sąsiedztwa, którym dopisało szczęście – złowili oni imponujące jesiotry, po czym wypuścili je z powrotem do wody.
Po kilku godzinach spędzonych w przyjemnej atmosferze nad zalewem, pełni wrażeń i w dobrych humorach ruszyliśmy w drogę powrotną do Soniny.
Serdeczne podziękowania kieruję do panów Łukasza Bieleckiego i Roberta Rumana za nieocenioną pomoc, opiekę i wsparcie podczas całego rajdu.
Mam nadzieję, że wspólna wyprawa nie tylko pozwoliła uczniom aktywnie spędzić czas na świeżym powietrzu, ale także przyczyniła się do integracji grupy i rozbudzenia w nich pasji do turystyki rowerowej.
Do zobaczenia na wiosennych trasach!
W. Kuźniar